Wiadomości

Małgorzata Kunicka i ks. Jacek Pędziwiatr rozmawiają o wybranym fragmencie Ewangelii według świętego Marka.
Soboty, godz.: 5:10, 13:10 i 20:10.

Zniknął XV-wieczny obraz z kościoła w Bielsku-Białej Komorowicach, przy którym mieści się studio naszego radia. Po Madonnie rozmawiającej ze świętymi Janami pozostało tylko obramowanie.

Z myślą o kapłanach-seniorach w Andrychowie rozpoczęto oficjalnie budowę domu księży emerytów. Będzie już drugą tego rodzaju placówką w diecezji.

Brylantowy jubileusz kapłaństwa przeżywa ks. Tadeusz Płonka, „chłopak z Wieprza”. Najstarszy pallotyn w Polsce spędza czas emerytury w Gdańsku. Codziennie odprawia Mszę św. i mówi pięciominutowe kazania. W sierpniu skończy sto lat.

Ks. Tadeusz Płonka SAC podczas codziennej Eucharystii.

Ks. Płonka dzieciństwo spędził w rodzinnym Wieprzu koło Andrychowa. Tutaj też rozpoczął naukę szkolną. Do gimnazjum rodzice wysłali go do Lwowa, gdzie jego wujek był nauczycielem. Po przejściu opiekuna na emeryturę wrócił w rodzinne strony i złożył egzamin maturalny w Wadowicach. W 1935 roku rozpoczął nowicjat u księży pallotynów. Sześć lat później, zgodnie z ówczesnym zwyczajem jeszcze przed zakończeniem studiów, przyjął święcenia kapłańskie.

Uroczystość przypadła na mroczny czas okupacji. Na święcenia z pallotyńskiego seminarium w Ołtarzewie, kleryk Tadeusz Płonka pojechał furmanką. To było 7 kwietnia 1941 roku, w Wielki Poniedziałek. Ceremonia odbyła się w warszawskiej katedrze św. Jana, a przewodniczył jej bp Stanisław Gall. Po powrocie do Ołtarzewa okazało się, że hitlerowcy zamknęli seminarium, a jego teren ogrodzili drutem kolczastym. Powodem miało być rzekome gniazdo tyfusu. Świeżo wyświęconych kapłanów rozesłano do domów. Ks. Płonka razem ze swoim rodakiem ks. Konstantym Kobielusem dotarli do rodzinnego Wieprza dzięki fałszywym dokumentom. W Choczni udało im się przekroczyć granicę Generalnej Guberni. Na Święta byli wśród swoich, a prymicje odprawili w Wielkanocny Poniedziałek, jako dwie kolejne, następujące po sobie Msze św. - wówczas nie praktykowano jeszcze Mszy św. koncelebrowanych. Kazanie prymicyjne - między obiema Mszami - wygłosił ks. Klemens Tatara, ówczesny proboszcz w Inwałdzie.

Jakiś czas później ks. Tadeusz Płonka wrócił do Warszawy. Pracę duszpasterską łączył ze studiami polonistycznymi na tajnych kompletach. Słuchał wykładów i składał egzaminy w prywatnych mieszkaniach, a nawet w pomieszczeniach Zamku Królewskiego. Latem 1944 roku przełożeni wysłali go, by załatwił jakieś sprawy zakonne w Krakowie. Kiedy tu przebywał wybuchło Powstanie Warszawskie. Ks. Płonka został więc w Krakowie i tutaj kontynuował studia. Potem wrócił jeszcze na pewien czas do Warszawy, gdzie zdobył tytuł magistra filozofii. Po wojnie był nauczycielem w pallotyńskich gimnazjach w Wadowicach na Kopcu i w Chełmnie. W latach 50. w seminarium zakonnym wykładał homiletykę i historię Kościoła. Był wymagający. Uczniowie i studenci mówili o nim „siekiera”. Po likwidacji kościelnych placówek oświatowych przez władze komunistyczne pracował w pallotyńskich parafiach na Warmii i Pomorzu Zachodnim. W połowie lat 70. władze zakonne skierowały go do Gdańska, w którym mieszka do dziś. „Chłopak z Wieprza” - jak do dziś mówi o sobie jubilat - poświęcił się tutaj przede wszystkim posłudze kapelana szpitalnego. Jeszcze przed okresem Solidarności organizował duchową opiekę nad pacjentami. Msze św. odprawiał na szpitalnym korytarzu. Szaty i paramenty liturgiczne trzymał w walizce, chowanej pod jednym ze szpitalnych łóżek. Spowiadał chorych, rozmawiał, roznosił prasę katolicką. Tutaj dopełnił swoje powołanie kapłańskie.

Kolejne jubileusze, także obecny, ks. Tadeusz Płonka świętuje we wspólnocie pallotynów przy kościele św. Elżbiety w Gdańsku. Młodszych braci zachęca do budowania wspólnoty i wzajemnej pomocy. Jako receptę na długowieczność podaje własne doświadczenia:

− Kto chętnie wypełnia swoje obowiązki, ten jest radosnym i szczęśliwym człowiekiem. Tam gdzie przełożeni cię poślą, idź spokojnie, staraj się nie sprzeciwiać ich woli, przyjmij swoje obowiązki i wypełniaj je solidnie. Nie przejmuj się trudnymi warunkami, ale bądź zawsze zadowolonym z życia.

Zanim przystąpili do odpowiedzi na pytania, zebrali się w kościele i modlili pod przewodnictwem ks. dr. Marka Studenskiego, wikariusza generalnego i dyrektora wydziału katechetycznego kurii, który przypomniał im, jak cenną wiedzę zdobyli dzięki biblijnej lekturze.

- Życzę wam, by ta lektura była przewodnikiem na dalszej drodze waszego życia - dodawał ks. dr Studenski.
 
- W tym roku uczniowie zgłębiali księgę Ewangelii św. Łukasza i wykazali się naprawdę znakomitą znajomością tekstu. Wystarczy spojrzeć na wyniki laureatów, którzy rozwiązali test prawie bezbłędnie - mówi Anna Ficoń, czuwająca już po raz kolejny nad organizacją tego konkursu biblijnego.
 
- Ta Ewangelia w sposób najbardziej dobitny ukazuje prawdę o Bogu, który jest miłosierny. Ten sam autor później także w Dziejach Apostolskich opisuje, jak miłosierdzie Boże było doświadczane przez ludzi - mówił bp Piotr Greger i gratulował finalistom bardzo dobrej znajomości tej Ewangelii.
 
- Wszystkim życzę, aby to, co było, i to, co jest przed nami, okazało się czasem spotykania na płaszczyźnie wiary ze zmartwychwstałym Panem po to, abyśmy od Niego doświadczali mocy i miłosierdzia - dodawał bp Greger, życząc wszystkim finalistom dalszych sukcesów w zdobywaniu biblijnej wiedzy.
 
Do gratulacji dołączyli się: Ilona Włoch z bielskiej delegatury Śląskiego Kuratorium Oświaty, Jerzy Pilch, wójt gminy Brenna, i Karol Niedźwiedzki, dyrektor góreckiego Zespołu Szkół.
 
Chwilę później laureaci i finaliści odebrali dyplomy i nagrody. Te najcenniejsze przypadły laureatom, czyli zdobywcom miejsc na podium.
 
W 21. edycji KWB zwyciężyła Emilia Łopatka z SP 3 w Bielsku-Białej. Drugie miejsce ex aequo zajęli Mateusz Labza z Bąkowa i Jan Karbowski z Rychwałdu. Na trzecim miejscu znalazła się Oliwia Dzida z Wilamowic.
 
- Bardzo się cieszę z sukcesu Emilki, która włożyła wiele pracy w przygotowanie. Bardzo dużo znaczyło też zaangażowanie rodziców - mówi Beata Pawlus-Dusik, katechetka zwyciężczyni.
 
Ks. dr Marek Studenski podziękował wszystkim katechetom za przygotowanie uczniów do konkursu. Podziękowania
za pomoc udzieloną przy organizacji konkursu otrzymał też ks. Krzysztof Pacyga, proboszcz parafii.
 
- Nie wyobrażamy sobie, żeby finał mógł odbywać się gdzieś indziej - podkreślał wójt Brennej Jerzy Pilch.
 

Częstograj

Polecamy muzykę

Najbliższe transmisje

28 Lut 2024 - środa
08:15 - 09:00
Msza św.

28 Lut 2024 - środa
15:00 - 15:20
Koronka do Bożego Miłosierdzia

29 Lut 2024 - czwartek
08:15 - 09:00
Msza św.

Polecane audycje

Katechezy w Bazylice