Impulsem dla tego wyjazdu jest obchodzona w tym roku 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

Trasa wiodła przez miejsca mocno związane z historią Rzeczypospolitej.

Na zaproszenie Fundacji "Wiarus|, zajmującej się pomocą kombatantom oraz wdowom, grupa uczniów z Bielska-Białej wyjechała na Litwę. Wyruszyli szlakiem miejsc związanych z historią Polski.

Jak przypomina kierujący fundacją mec. Andrzej Sikora, była to realizacja ważnego zadania statutowego, obejmującego edukację młodzieży w zakresie historii Polski i walk o niepodległość. - Impulsem dla tej wyprawy edukacyjnej była obchodzona w tym roku 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Wybraliśmy się do miast bardzo mocno związanych z tą historią - dodaje Stanisław Biłka, czuwający nad organizacją wyjazdu.

Na trasie podróży pierwszym miastem, które dawało wiele okazji do rozmów o przeszłości, było położone nad Niemnem Kowno, z ciekawym muzeum w podziemiach XVI-wiecznego ratusza zwanego Białym Łabędziem. O początkach polsko-litewskich relacji młodzi bielszczanie wiele dowiedzieli się w Trokach, starej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego, z królewską rezydencją w potężnym gotyckim zamku obronnym, odwiedzaną przez władców aż do końca panowania Jagiellonów.

Po drodze do Wilna było też spotkanie z nowszą, tragiczną historią - młodzież odwiedziła miejsce kaźni w Ponarach, gdzie Niemcy wymordowali w masowych egzekucjach ok. 100 tys. osób różnych narodowości, najczęściej Żydów i Polaków. Młodzi pod Polskim Krzyżem zapalili znicze, oddając hołd ofiarom.

Potem rozpoczęło się zwiedzanie Wilna, w tym historycznego cmentarza na Rossie, gdzie po kilkudziesięciu latach zakazu składania kwiatów na polskich grobach dziś już nie grożą za to represje. Świeże kwiaty i znicze widać było na ważnych dla Polaków grobach, w tym również przy Mauzoleum Matki i Serca Syna, gdzie spoczywa matka Józefa Piłsudskiego. - My także oddaliśmy hołd Marszałkowi i zapaliliśmy znicze - wspominają uczestnicy wyprawy.

Z dreszczem wzruszenia odwiedzali kolejne zabytki Wilna, te znane z historii i literatury. Byli m.in. w katedrze św. Stanisława, gdzie odbywały się królewskie koronacje i śluby, w Ostrej Bramie przed obrazem Matki Bożej, w świątyni bazylianów, znanej im z "Dziadów" Mickiewicza.

- Mieliśmy możliwość zajrzenia do celi Konrada w klasztorze. W takich miejscach natchnienie artystyczne pojawia się samo i na długo nie opuszcza zwiedzającego - przyznaje licealista Mateusz Romańczuk. - Wspólna przeszłość Polaków i Litwinów jest okresem największej świetności tych narodów, dlatego cieszę się, że mogłem zobaczyć na własne oczy jej przejawy.

Odwiedzili też kościółek przy ul. Dominikańskiej, gdzie znajduje się pierwszy obraz "Jezu, ufam Tobie", malowany przez Eugeniusza Kazimirowskiego według wizji św. Faustyny w 1934 r. I wspominali, że sławny autor kolejnych wizerunków Miłosiernego Adolf Hyła urodził się w Białej...

Po pięknych zabytkach odwiedzili też Muzeum Ofiar Ludobójstwa, w dawnej siedzibie gestapo, a potem KGB, gdzie już po wojnie zamordowano ponad tysiąc więźniów.

- To było niesamowite, że mogliśmy znaleźć się tam, gdzie kiedyś Mickiewicz czy Słowacki. Warto było popatrzeć na Wilno jako na stolicę kultury, z którą wiąże się kawał polskiej historii. A z drugiej strony zobaczyliśmy naprawdę piękne krajobrazy i przyrodę i chyba lepiej rozumiemy Mickiewicza - mówi Martyna Jaworska. - Wiele nowych dla nas rzeczy poznaliśmy w Muzeum Ofiar Ludobójstwa, gdzie mocno dotarło do naszej świadomości, co działo się na Litwie po wojnie.

Szczególne wrażenie pozostawiły odwiedziny w Zułowie, gdzie urodził się Józef Piłsudski. To punkt niezwykle ważny dla Polaków z Wileńszczyzny w kształtowaniu ich tożsamości narodowej. Dziś w miejscu dworu Piłsudskich rośnie dąb, zasadzony jeszcze przez prezydenta Mościckiego. - Tam także zapaliliśmy znicze i wysłuchaliśmy wykładu na temat marszałka Piłsudskiego. A myśl, że było się w miejscu narodzin polskiego bohatera, zostawiła ślad - dodaje Martyna.

- Ten wyjazd pozostawi superwspomnienia i był na pewno świetnym początkiem wakacji - podsumowują zgodnie młodzi uczestnicy wyprawy z Fundacją "Wiarus".
 

bielsko.gosc.pl

Częstograj

Polecamy muzykę

Żywieckie portrety

Krąg biblijny

Tutaj jesteśmy

Katechezy w Bazylice

Rozmowy poświęcone